poniedziałek, 13 maja 2013

Picie siemienia lnianego- pierwszy miesiąc

 Na początku kwietnia skusiłam się na picie siemienia lnianego, które (z tego co zauważyłam)  jest coraz bardziej popularne wśród włosomaniaczek:). Efekty zauważyłam, a jakże, i już śpieszę by się nimi podzielić:)


1. Jakie siemię lniane?
Kupiłam w aptece dużą paczkę mielonego siemienia lnianego, za około 7 zł. Niestety zakup trochę na wyrost, ponieważ nie doczytałam, a okazało się, że do picia zaleca się siemię mielone w ziarenkach. Posiada ono więcej składników odżywczych, cenny olej, oraz nie przyzwyczaja tak szybko organizmu do siebie.

2. Jak przygotować siemię lniane?
Siemię przygotowuje wg przepisu na opakowaniu, są dwa sposoby: z wodą, lub z mlekiem
Najpierw spróbowałam z wodą. Do niecałej szklanki ciepłej wody wsypałam łyżeczkę siemienia i mieszałam przez około minutkę aż zgęstnieje. Smak był dla mnie ohydny, ledwo przełknęłam:/
Następny raz zrobiłam z mlekiem (które uwielbiam!:)). Do gorącego mleka wsypałam łyżeczkę siemienia, mieszałam aż zgęstniało. Pyyycha!:D

Siemię lniane należy zawsze w czymś podgrzać, aby zniszczyć toksyczne białko, które w sobie zawiera.

Można też spożywać w jogurcie, z bananami itd. :)

3. Kiedy je spożywać?
Pora picia siemienia miała dla mnie duże znaczenie. Na początku robiłam to w ciągu dnia, między posiłkami i nie było to dobrym rozwiązaniem. Prawdziwe rewolucje jelitowe i wzmożona ilość gazów, nie polecam.
Rozwiązaniem było picie siemienia przed spaniem, tak aby już nic potem nie zjeść. Żadnych negatywnych odczuć:)

4. Korzyści, które przyniosło mi siemię lniane

Włosy:
- duża ilość baby hair!
To by było niestety na tyle. Nie zwiększył się przyrost włosów, ich wygląd też nie uległ zmianie

Cera:
Nie spodziewałam się zmian, a jednak!
- żadnego wyprysku przed i w trakcie miesiączki:)

Paznokcie:
- rosły dużo szybciej niż dotychczas i są twardsze

Inne:
- na początku stosowania siemię świetnie regulowało ilość wypróżnień, później organizm się przyzwyczaił. Myślę, że  siemieniem w ziarenkach było by lepiej:)
- przeszłam bezbolesną miesiączkę, co mi się nigdy wcześniej nie zdarzało:)

5. Wady spożywania siemienia lnianego
- pity w ciągu dnia powodował wzmożoną ilość gazów
- organizm szybko się przyzwyczaił, po 3 tygodniach piłam go już tylko co 2 dni, potem zrobiłam kilku dniową przerwę
- może powodować wzdęcia, jeśli nie będzie się przyjmować odpowiednią ilość płynów
- przybył mi na wadzę kilogram więcej

  Podsumowując, picie siemienia lnianego na pewno pozostanie ze mną dłużej. Jednak jak tylko skończę paczkę mielonego zacznę spożywać siemię w ziarenkach i spróbuje innej formy przygotowania tego nietypowego jedzonka:)







9 komentarzy:

  1. próbowałam pić, nawet jadłam przez miesiąc z kanapkami ale nic :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie również też nic nie było efektownego, tylko i wyłącznie wysyp baby hair.. :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś ze względy na grypę żołądkową też piłam siemię i wywołało u mnie dwa efekty takie, co i u Ciebie: tycie oraz bezbolesną miesiączkę. W zasadzie problemów z wypryskami nigdy nie miałam, a babyhair zawsze było pełno więc tutaj nie mogę się wypowiedzieć. Chociaz u mnie akurat sprawdzało się pite w ciągu dnia.
    I właśnie myślę nad powrotem do siemienia ze względu na te okresy, ostatnio okropnie je znoszę. A i na żołądek dobre. Chociaż- nawilżenie ciałą tez zauważyłam wtedy. Ale teraz to chyba skusze sie na ziarenka, a nie mielone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się wpływu na miesiączkę, a tu niespodzianka:)Też muszę przejść na ziarenka.

      Usuń
  4. hmmm zaciekawilas mnie tym , chyba spróbuję : )
    http://laamarinee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, na cerę i menstruację też pozytywnie wpływa, chociaż na włosach są widoczne najbardziej spektakularne efekty - wyrastają nowe ; )

    urodowadzialaczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. potwierdzam wpływ na miesiączkowanie, ale to co dzieje się z włosami jest dla mnie najbardziej spektakularne. Po 3 miesięcznej kuracji, włosy, które wypadały mi garściami, przestały wypadać i bardzo szybko rosły. Trzeba trochę pilnować się i systematycznie spożywać, ale naprawdę warto.

    OdpowiedzUsuń
  7. Będąc w Kurdystanie powiadano mi bym len spożywał w następujący sposób;

    1. Łyżeczka lnu na około 150-200 ml gorącego napoju ( woda, mleko ) - ALE nie wrzątku
    2. Wymieszać, ( czas różny ) do uzyskania lekko kleistej formy płynu
    3. Spożywać TYLKO rano koniecznie naczczo.

    Spożywać RAZ dziennie przez DWA tygodnie. Po tym terminie trzeba dać organizmowi odpocząć od lnu na co najmniej 3 tygodnie max 6 tygodni.
    To dlatego, że organizm stosunkowo szybko przyzwyczaja sie do lnu.
    Po tym terminie kolejne 2 tygodnie przyjaźni z lnem :)

    Pozdrawiam
    nafciarz

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam Panie;), polecam kod rabatowy IG0142405, o wartości 20 zł upoważniający do zniżki w sklepie Zielony Nurt. Kody są ograniczone ilościowo. Dostępnych jest tylko 100 kodów. Tylko 100 pierwszych klientów ma możliwość skorzystania z promocyjnego kodu. Jednemu klientowi przysługuje jeden kod. W przypadku wykorzystania dostępych kodów kolejne wpisywane kody nie będą aktywne. Polecam przede wszystkim oleje kokosowe, arganowe, z czarnuszki, oliwę z oliwek;) Ja ich używam zarówno w kuchni jak i do celów kosmetycznych.( na wlosy, twarz, maseczki i balsamy, masa ze)
    Wysyłam wam link do strony i fejsa
    http://zielonynurt.pl/pl/index
    https://www.facebook.com/pages/Zielony-Nurt/216600268377101?fref=tsi

    OdpowiedzUsuń